
Będąc w ciąży, warto zainteresować się tematem teratogenów. Źródło: pexels.com, Alexander Krivitskiy
Teratogeny to wszystkie czynniki zewnętrzne, które mogą prowadzić do zaburzonego rozwoju dziecka, pojawienia się chorób lub nawet poronienia. Jeśli Ty lub osoba Tobie bliska planuje ciążę, ten artykuł może Cię zainteresować. Jakie to konkretnie substancje i w czym objawia się ich teratogenny wpływ? O tym właśnie piszę niżej.
Spis treści
ToggleAlkohol to jeden z najczęściej wymienianych teratogenów. Może to dobrze, zważając na to, że to jedna z popularniejszych używek w naszym kręgu kulturowym. W Polsce, w której niestety często Polacy mają lekceważące podejście do negatywnych skutków picia alkoholu lub alkoholizmu, warto mówić o tym głośno.
Substancja ta może prowadzić do poronień. Ale może też spowodować tzw. FAS, czyli alkoholowy zespół płodowy. Zwykle można go poznać po charakterystycznych deformacjach twarzy, ale wiąże się też ze zmianami serca czy kończyn. Dzieci cierpiące z powodu tej choroby, mają tendencje do napadów i drgawek. Są mniejsze niż normalne dzieci, bywają drażliwe i wolniej rozwijają się intelektualnie od swoich rówieśników.
Z teratogenami jest tak, że czym więcej „przyjmie” ich ciężarna, tym bardziej płód narażony jest na niebezpieczeństwo. Z alkoholem jest tak samo. W dużych dawkach alkohol prowadzi do opisanej wyżej jednostki chorobowej, ale w mniejszych może się wiązać z alkoholowym efektem płodowym. Można nazwać FAE lżejszą odmianą FAS, bo tutaj jest mniej aberracji czysto fizycznych, ale rozwój psychiczny jest również zaburzony.

Według pewnych badań, nawet 30ml np. wina wypijane codziennie, może wiązać się z zmniejszonym IQ urodzonego dziecka. Z tego, ale też innych powodów, dziś lekarze zalecają ciężarnym całkowite odstawienie alkoholu.
Papierosy też długo były uważane za nieszkodliwe. Ludzie palili je, nie myśląc sobie nawet, że mogą jakoś zaszkodzić ich zdrowiu. Długo też utrzymywano, że nie wpływają w żaden sposób na dzieci w ciąży.
Oczywiście ludzie pomylili się. Palenie papierosów może prowadzić do rozszczepu warg i/lub rozszczepu podniebienia. Wiąże się także z zaburzonym funkcjonowaniem płuc i nadciśnieniem. Takie dzieci mogą mieć też niższą wagę i wzrost i to nawet wtedy, kiedy pali tylko partner ciężarnej. Nikotyna wchodzi również w interakcje z narkotykami lub lekami. Może potęgować negatywny wpływ innych środków, przez to, że zwiększa przepływ rozmaitych substancji przez łożysko.
Jak nietrudno się domyślić, eksperci zalecają kobietom i ich partnerom, aby ci nie palili w ciąży.
O ile wiele osób doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że papierosy i alkohol są szkodliwe, to mniej ma świadomość na temat działania niektórych leków.
Lek, który jest często wspominany przez badaczy teratogenów, to np. talidomid. Wiąże się z nim niezbyt radosna historia. Miał on być lekiem na mdłości, bóle i pomagać w radzeniu sobie ze stresem. Zapewniano też matki w ciąży, że jest on dobrze przebadany. Faktycznie był on przebadany, ale na ciężarnych szczurach. U ludzkich płodów prowadził do okropnych deformacji serca, uszu, nosów, nóg czy rąk.
Ponadto tabletki antykoncepcyjne, aspiryna w dużych ilościach, antydepresanty (choć nie wszystkie), niektóre suplementy diety i cała masa innych „medykamentów” mogą być teratogenami. Dlatego właśnie kobiety powinny się konsultować z lekarzami i ich informować, kiedy planują ciążę lub są w ciąży, a mają przyjmować nowe leki.
Kobiety w ciąży powinny także unikać wystawienia na szkodliwe chemikalia lub promieniowanie. Te pierwsze mogą pojawiać się niestety w wielu zawodach, a także nawet w jedzeniu, które jemy lub powietrzu, które wdychamy. Zwiększają ryzyko poronienia, a także przez wpływ na chromosomy ojca i matki, mogą wiązać się z wadami genetycznymi. To sprawa społeczna, co do której potrzeba byłoby też reform w kraju dotyczących ochrony środowiska lub regulacji żywieniowych. Jednostkom trudno jest tego w zupełności uniknąć.
Promieniowanie dotyczy przede wszystkim rentgenów. Kobiety w ciąży nie powinny się „prześwietlać” przy użyciu takiej technologii. Smutną anegdotą historyczną jest także to, że kobiety z Czarnobyla lub Hiroszimy, gdzie doszło do wybuchu reaktora jądrowego i bomby atomowej, często rodziły dzieci martwe lub z poważnymi wadami.
Kiedy mówi się o narkotykach branych przez kobiety w ciąży, zwykle domyślnie rozumie się, że np. kokaina czy heroina prowadzą do poważnych powikłań. Mniej mówi się o „miękkim narkotyku” (choć podział na miękkie i twarde jest nieco zdezaktualizowany), jakim jest marihuana. A ona również prowadzi do pewnych problemów, chociaż głównie psychicznych. Może to być utrudniona regulacja emocji, mniejsza satysfakcja z uczenia się, gorsze wyniki szkolne lub zwiększone ryzyko rozwoju zaburzeń lękowych i depresyjnych w wieku wczesnoszkolnym. Tutaj zależy to jednak prawdopodobnie od dawki.
A co z uwielbianą przez wielu kawą? Mogę uspokoić, że picie jej w małych ilościach nie jest szkodliwe dla rozwoju dziecka. Więcej niż cztery kubki kawy dziennie prowadzą jednak do małej wagi urodzeniowej lub nawet śmierci płodu.
Oczywiście wypisane przeze mnie czynniki, to tylko niektóre z długiej listy czynników o złym wpływie na ciążę. Nie wspomniałem w tym tekście choćby o wpływie chorób matki, infekcjach lub potencjalnym negatywnym oddziaływaniu saun. Chociaż, jak rozumiem, wieku matki czy przeżywanego przez nią stresu zwykle nie nazwiemy teratogenami, to o nich również warto pomyśleć.

Nie chcę, aby ten artykuł wybrzmiał jako lista straszaków. Niektóre z substancji warto całkowicie odstawić, takie jak alkohol czy papierosy. Jeśli chodzi jednak o stres czy konserwanty w jedzeniu, które są dziś praktycznie nieuniknione, to małe ich natężenie nie będzie od razu oznaczać wielkich komplikacji. Większość dzieci zresztą rodzi się zdrowych lub z jedynie małymi wadami, które są często odwracalne.
Artykuł jest oparty głównie o D. R. Schaffer, K. Kipp, Psychologia rozwoju. Od dziecka do dorosłości, Harmonia Universalis, Gdańsk 2015, s. 127-143. Inne źródła: