
Terapia systemowa rozpatruje człowieka przez pryzmat jego interakcji z innymi, zwłaszcza rodziną. Źródło: pexels.com, Vidal Balielo Jr.
Wśród rozmaitych propozycji nurtów terapeutycznych, jedną z ciekawszych wydaje się psychoterapia systemowa. Obiecuje ona pomoc ludziom przez przyjrzenie się ich relacjom z innymi ludźmi, czym wyróżnia się wśród innych szkół psychoterapii. Jaka jest jej historia? Jakie są dokładnie jej założenia? Dla kogo będzie dobra? Dowiedz się o tym z tego artykułu.
Spis treści
TogglePierwsi teoretycy systemowi wskazywali na to, że nie można zrozumieć świata przez patrzenie na jego osobne części. Mówili, że trzeba obserwować jakie tworzą one ze sobą całości. Zaczęło się od pomysłów Ludwiga von Bertalanffy’ego wygłaszanych w latach 50., by traktować w taki sposób ekosystemy biologiczne. Później Gregory Bateson, którego nazwisko często przywołuje się w dyskusji o historii terapii systemowej, zastosował to także do ludzi i tworzonych przez nich grup.

Następni badacze przyjęli te założenia do terapii. Terapeuci rodzin stwierdzali zdecydowanie, że pojąć zachowanie człowieka można tylko przez pryzmat jego stosunków z innymi, a nie samo przyglądanie się umysłowi jednostki. Uznawali też, że członkowie rodziny wzajemnie wchodzą ze sobą w schematyczne, powtarzalne interakcje, które można modyfikować. Mowa o klinicystach takich jak Nathan Ackerman, Carl Whitaker, Murray Bowen.
Wszystko to odróżniło to teorię systemową od innych nurtów psychoterapii, które skupiały się na czynnikach typowo psychologicznych. Można porównać to np. z psychoanalizą. Chociaż uznaje się w niej wczesne wychowanie dziecka z rodzicami jako coś mającego ogromny wpływ na osobowość jednostki, tak nie skupiano się bezpośrednio na tych relacjach, a na tym jak osoba to przeżywa. Pomijając fakt, że dużo większą uwagę przykładano tam do przeszłości, a nie teraźniejszości. Przejście od takiego myślenia do myślenia systemowego było dla wielu rewolucją w myśleniu.
Generalnie rzecz biorąc, terapia systemowa na pierwszy rzut oka jest przeprowadzana podobnie jak inne terapie. Polega ona głównie na rozmowie danej osoby lub grupy osób z terapeutą. Chociaż terapia systemowa zwraca szczególną uwagę na problemy rodzinne, może być stosowana zarówno wobec jednej osoby, jak i całej rodziny. Innymi słowy – nie każda terapia systemowa to terapia rodzinna, nie każda terapia rodzinna to terapia systemowa.
Są to często sesje organizowane co tydzień lub dwa, trwające zwykle około godzinę. Na takich sesjach profesjonalista rozmawia z pacjentem lub pacjentami o tym, jak wygląda ich życie rodzinne. Tyczy się to dwóch spraw: z jednej strony interakcji między jej członkami i konkretnych sposobów komunikowania się, a z drugiej istniejącego przekazu wartości, który istnieje w rodzinie.

Terapeuta stara się nie zajmować żadnej ze stron w sporach osób, które do niej przychodzą. Jest neutralny i rozumiejący; zadaje pytania i stawia hipotezy, które mają pomóc ludziom spojrzeć inaczej na swoją sytuację lub zmienić swoje zachowanie wobec innych. Może tworzyć ekomapy i genogramy z pacjentami, czyli przedstawienie w ramach narysowanych schematów sytuacji rodzinnych, jej historii, hierarchii, sojuszy itp., co ma pozwolić na uświadomienie sobie pewnych dysfunkcji istniejących w takich systemach i lepsze ich zrozumienie. Z drugiej może pomagać formułować bezpośrednie zalecenia zmian zachowania i wspierać pacjentów, aby wprowadzali je w swoje relacje.
Terapia systemowa, co wynika zarówno z doświadczenia klinicystów, jak i przeprowadzanych współcześnie obszernych badań, jest tak samo skuteczna jak inne dominujące psychoterapie. Może zostać polecona osobom cierpiącym na wszelkie zaburzenia psychiczne. Przede wszystkim jednak wydaje się być dobrym wyborem dla par lub całych rodzin, które chciałyby coś zmienić w swoim funkcjonowaniu i żyć ze sobą lepiej. Nie zawsze jednak nasze problemy psychiczne wynikają ze stosunków rodzinnych, a wtedy warto wziąć pod uwagę inne nurty terapii.
Źródła: